,,HISTORIA INNA NIŻ ZWYKLE CZ. 3"
10 MIN. PÓŹNIEJ POKÓJ ADAMA
Po wejściu do pokoju stali nieruchomo patrząc sobie w oczy. Wkońcu Wiki zdobyła się na pierwszy ruch, podchodząc i delikatnie całując jego usta, on nie pozostał jej dłużny, szybko odwzajemnił pocałunek. W tej chwili liczyli się tylko oni i nic poza tym.
MYŚLAMI ADAMA
"Wkońcu powiem jej jak mi na niej zależy. Ona jest niesamowita w łóżku. Z nią nie można się nudzić. Ciekawe o czym teraz myśli"
MYŚLAMI WIKI
"Adam jest cudowny, taki delikatny i czuły. Już przynajmniej wiem co czują jego kochanki na jedną noc. Muszę później porozmawiać z Andrzejem i wyjaśnić z nim wszystko. Ja go nadal kocham. O, nie Adaś proszę nie zchodź niżej....?"
2 GODZ. PÓŹNIEJ
Leżeli zmęczeni i spragnieni. Po jakimś czasie Wiki zobaczyła, że Adam śpi i postanowiła pójść porozmawiać z Andrzejem. Zeszła na dół i zobaczyła Andrzeja pijącego wytrawne wino hiszpańskie. Podeszła do niego i pociągnęła go na górę.
10 SEKUND PÓŹNIEJ. POKÓJ WIKTORII
Po wejściu do pokoju Wiki i Andrzej położyli się na łóżku. Wiktoria chciała z nim wszystko wyjaśnić.
MYŚLAMI WIKI
"Może wyjaśnimy sobie z Andrzejem wszystko i znów będziemy razem? Tak mi go brakuje?!
-Andrzej chciałam z Tobą porozmawiać i spróbować od nowa. W odpowiedzi usłyszałam ciche chrapanie Andrzeja, spojrzałam na niego i zobaczyłam jak słodko śpi. Postanowiłam zdjąć mu bluzkę i przykryć go moją kołdrą. Sama się przebrałam i położyłam się obok Andrzeja. Zapach korzennych perfum spowodował, że zapomniałam o wszystkim i położyłam głowę na jego torsie, uprzednio całując jego usta."
RANEK OKOŁO 9.00
Anrzej otworzył leniwie oczy i rozejrzał się po pokoju, poczuł czyjś dotyk na swojej skórze, spojrzał na swój tors i oniemiał jak zobaczył Wiktorię w swoich objęciach. Energicznie wstał o mało niebudząc przy tym Wiktorii, ale za chwilę złapał się za głowe.
MYŚLAMI FALKOWICZA
"Co ja tu robię? Co ja zrobiłem, nie chciałem jej zkrzywdzić?! Za dużo wczoraj wypiłem, lepiej z tąd wyjdę. Nie chcę jej do niczego zmuszać, muszę Wiki wszystko wytłumaczyć i z kończyć z Kingą."
10 MIN PÓŹNIEJ POKÓJ WIKI
Wiki zaczęła się wiercić na łóżku szukając Andrzeja. Gdy poczuła chłód z jego miejsca szybko zerwała się z łóżka i ubrana usiadła na brzegu łóżka.
MYŚLAMI WIKI
"Gdzie on jest nie sądziłam, że zwieje. No cóż pójdę zrobić śniadanie dla wszystkich i zaparzę kawę. Tylko pójdę obudzić Adama ma dyżur.
W POKOJU ADAMA
-Adam obudź się
-Zimno!!!!!! -Wybacz, ale następnym pomysłem było powiedzenie, że hotel się pali. Masz dyżur za 10 min.
-Dzięki, zrób śniadanie. Gdy zchodziłam na dół usłyszałam fragment rozmowy Andrzeja i Kingi
,,Kinga, ja nie chcę być z osobą, której nie kocham...,, Andrzej przestał mówić kiedy mnie zobaczył w kuchni i natychmiast spuścił głowę. Kinga widząc to zaczęła mówić
- Wiki wiesz jesteśmy małżeństwem i spodziewamy się dziecka.
W tej chwili Andrzej patrzył to na mnie to na Kingę. Po chwili ciszy zdobyłam się na kilka słów.
-Gratuluję wam. Andrzej jak będziesz miał chwilę czasu to porozmawiamy. I tyle mnie widzieli."
MYŚLAMI ANDRZEJA "Ciekawe o co chodzi Wiki? Ciąża dziwne przecież my nie planowaliśmy, a ona nie może mieć dzieci. Pójdę zobaczyć o co chodzi Wikusi.
-Wiki ja.... nie dała mi dokończyć tylko mnie pocałowała i podziękowała. Prosiła o drugą szanse. Oboje byliśmy za tym."

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna